O MNIE

Simon COOKs Szymon Czupkiewicz

Simon COOKs to pasja, zamiłowanie do gotowania i pieczenia, poszukiwanie nowych smaków i łączenie tradycji z nowoczesnością.

Wszystko zaczęło się od Jajka a dokładnie jajecznicy mojej babci. Kiedy Babcia pytała się mnie przed snem – czy jestem głodny – odpowiadałem, że nie. Kiedy wszyscy już spali, budziłem Babcię i prosiłem żeby zrobiła mi “przepyszne jajo”…

Dokładnie pamiętam każdy ruch, każdą czynność a także smak i zapach. Nie na darmo przyjaciele mówią, że robię najlepszą jajecznicę 🙂

Gotowałem odkąd pamiętam.

Wychowałem się na kuchni mojej Prababci i Babć – to od nich czerpałem inspiracje.

Posiadam notes kulinarny z 1966 r. z przepisami rodzinnymi przechodzącymi z pokolenia na pokolenie. Często do niego wracam, a tradycyjnym potrawom nadaję nowy smak i wygląd.

Dobrze pamiętam popołudnia spędzone na działce … jak czereśnie (najlepsze na świecie) spadały na głowę, zbieranie czarnych porzeczek czy agrestu na dżem, jagody w lesie i fioletowe języki.

Pamiętam chleb (mojej Prababci Stasi) z masłem, białym serem i gruszkami. Pamiętam sok z dzikiego bzu (który rósł nieopodal) herbatę z miętą zerwaną w ogródku.

Olbrzymie liście rabarbaru z którego robiliśmy kapelusze i placek śliwkowy.

Pamiętam poniemiecką Gruszkę – po której ciągle się wspinałem.

Makaron domowej roboty – który zawsze podkradałem.

Pamiętam precle (grissini) z kminkiem czy tradycyjny tort z masą z ucieranego masła.

Pamiętam wędrujące kurki po trawie – każda miała swoje imię – najfajniejsza była Józka.

Barszcz ukraiński mojej Prababci – nigdy nie udało mi się takiego zrobić.

Pamiętam “gulgajki” robione z farszu na pierogi 🙂

Kompot z papierówek. Maliny na krzakach.

Pamiętam ziemniaki pieczone w ognisku – takie mocno spieczone z masłem i solą.

Pamiętam robioną domową konfiturę z agrestu czy czarnych porzeczek.

To WEHIKUŁ CZASU do którego uwielbiam wracać.

To moja tradycja – moje wspomnienia.

Będąc ciekawych nowych smaków często łączę smaki różnych kuchni świata.

Nie zawsze efekt końcowy jest dla mnie zadawalający, ale na tym chyba polega kreatywne gotowanie… Cały czas trzeba szukać smaku doskonałego.

Z wykształcenia jestem prawnikiem – mam pracę, jednak pasja kulinarna także wygrała.

Początkowo gotowałem dla siebie i rodziny, potem dla przyjaciół i ich znajomych.

Wiele osób mówiło mi o założeniu bloga – początkowo się tylko uśmiechałem – ale z biegiem czasu uznałem, że to świetny pomysł. Tym bardziej, że uwielbiam rozpieszczać podniebienia – łącząc przyjemne z pożytecznym.

simon cooks arbuz lemoniada

Nie zawsze jest kolorowo, ale mam swoją pasja, swoje cele. Sukcesywnie do nich dążę nie poddając się różnym przeciwnościom, jakie spotykam na co dzień.

Mój blog jest wyrazem mojej pasji a także zachętą dla Was aby podążać za swoimi marzeniami. Każdy ma marzenia – ale trzeba je spełniać – nie tylko je mieć.

Zapraszam Was na moją podróż kulinarną przez wiele smaków, różnorodnych zdrowych potraw, słodkich deserów i przyjemności z rozpieszczania Waszych podniebień 🙂

Pozdrawiam

Szymon Czupkiewicz